Biznes bez iluzji: Autostrady analfabetów…

Jak co roku po wakacjach wracam do czytelników Świata Biznesu z refleksjami pourlopowymi. Tegoroczne niedługie wakacje spędziłam w uroczym, choć nadal dzikim zakątku Afryki, w Maroku. Jak zawsze podróżując po obcym kraju, podziwiając krajobrazy oraz artefakty historii i kultury, szukałam ciekawostek gospodarczych.
I oto, już po paru dniach ze zdziwieniem skonstatowałam, że Maroko to kraj pięknych autostrad. Moje zdziwienie było tym większe im więcej dowiadywałam się o potencjale tego kraju. Maroko zajmuje porównywalne terytorium z Polską i jest zamieszkiwane przez ok. 33 mln ludności. I na tym podobieństwa się kończą, bo PKB na mieszkańca w Maroku to mniej niż połowa polskiego PKB per capita, przy tym tempo wzrostu gospodarczego w ostatnich latach jest znacznie słabsze niż w Polsce.
Najbardziej zaszokował mnie fakt, że ponad 50 proc. ludności Maroka to pierwotni analfabeci, przy czym wśród kobiet odsetek ten sięga nawet 70 proc. A jednak pod względem infrastruktury drogowej ten piękny kraj analfabetów bije nas na głowę.
Maroko realizuje bardzo ambitny projekt rozbudowy sieci autostrad - do 2015 roku w kraju będzie ponad 1.800 km autostrad. Plan przewiduje włączenie wszystkich dużych miast do sieci autostrad, która aktualnie rozciąga się w sumie na ponad 1350 km. Maroko planuje także budowę autostrad, które połączą kraj z sieciami drogowymi sąsiadujących krajów. Priorytetami są tu połączenia z Algierią (granica na zachodzie Maroka), a na wschodzie z Libią i Tunezją. Pozwoli to na uruchomienie połączenia prowadzącego aż do Egiptu, w ten sposób łącząc całą Afrykę Północną. Ten plan to kolejne 700 km na samym terytorium Maroka.
Tymczasem w Polsce, pomimo presji czasu związanej z organizacją Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku, nadal stan autostrad i dróg szybkiego ruchu jest dramatyczny. Czyż to nie wstydliwy fakt, że w Polsce – gdzie nie występuje analfabetyzm, a uniwersytety są pełne profesorów – łączna długość sieci autostrad wynosi niespełna 900 km, czyli ok. 60 proc. długości autostrad w Maroku. Nasze ambicje rozbudowy infrastruktury dróg ekspresowych i autostrad do czasu Euro 2012 przewidują oddanie do użytku 1.633 km. Jest to jednak wciąż mniej niż zakontraktowane autostrady w biednym, zadłużonym Maroku.
Ech! chce się sparafrazować Sławomira Kuligowskiego (polskiego reżysera), który twierdzi, że „Autostrada zazdrości polnej drodze, że jest wolna”. Nam, cóż… pozostało zazdrościć Marokańczykom szerokich autostrad i cieszyć się naszymi polnymi i (po)wolnymi drogami!
Aneta Zelek
Świat Biznesu nr 9-10 2010



Dodaj komentarz