Dzieła "osierocone"

Jednym z palących obecnie problemów prawa autorskiego jest zagadnienie tzw. utworów (dzieł) osieroconych (ang. orphan works). Dzieła takie, czasem definiowane jako dzieła, których autorzy nie mogą zostać zlokalizowani lub zidentyfikowani (choć możliwe są i inne definicje, patrz: B. Szczepańska: "Dzieła osierocone") mogą być w obiegu prawnym przyczyną poważnych komplikacji, wymagających pilnego rozwiązania.

Przede wszystkim, w związku z  szeroką definicją "utworu" w prawie autorskim, każdy z nas produkuje w ciągu swego życia niezliczoną ich liczbę. Przypomnieć bowiem trzeba, że "utworem", a tym samym przedmiotem ochrony autorskoprawnej jest "każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia" (art. 1 ustawy o prawie autorskim).   Z drugiej strony fakt, że dla ochrony prawnoautorskiej nie są wymagane żadne formalności (np. rejestracja) sprawia, że w obiegu krąży znaczna liczba utworów, których okres ochrony (życie twórcy + 70 lat) jeszcze nie upłynął, których autorzy nie mogą jednak zostać zidentyfikowani bądź odszukani. Nie ma wówczas pewności co do statusu prawnego utworu, a w przypadku chęci skorzystania z niego dla celów komercyjnych, nie możemy mieć pewności czy nie łamiemy cudzych praw do utworu.

W różnych państwach świata zarysowują się obecnie różne podejścia do dzieł osieroconych: licencji administracyjnej, licencji ustawowej lub tzw. rozszerzonego zbiorowego zarządu. Na ten temat oraz na temat krajowych i europejskich perspektyw uregulowania dzieł osieroconych czytaj: J. Kubalski, "Dzieła osierocone w ramach polskiej prezydencji UE" (na IP Law Blog)

Słowa kluczowe: 

Dodaj komentarz

Type the characters you see in this picture. (verify using audio)
Przepisz litery widoczne na obrazku. Wielkość liter nie ma znaczenia
Publish your own newspaper