Rozważania na czasie: Dziwny jest ten świat i ta nasza Polska…

Historię wszystkich ludzi można streścić w trzech słowach : narodzenie, cierpienie, śmierć…
(Anatol France)
Felieton- wprowadzony w XIX wieku we Francji – to specyficzny rodzaj publicystyki, krótki utwór dziennikarski (np. prasowy), utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający-często skrajnie złośliwie – osobisty punkt widzenia autora. Charakterystyczne dla felietonu jest „prześlizgiwanie się” po temacie. Po angielsku stały felietonista to columnist… Jestem więc… (podobnie jak prof. Zelek i prof. Olejniczak- ciekawe, czy Oni to już wiedzą???) kolumnistą… Dziwny jest ten świat…
Kali, filozofia Kalego… Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie…Tylko moja racja to prawdziwa demokracja… Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…
Stronniczość… Ten fenomen fascynuje mnie od wielu lat…Stronniczy(czyli partyjni) są z definicji niemal wszyscy politycy…Stronniczy są tzw. spin doktorzy, specjaliści PR…Mistrzowie kłamstwa, manipulacji, hipokryzji, obłudy, „ściemy”, wyznawcy doktryny ”wszystkie chwyty dozwolone” , zwolennicy sławnej opinii ”głupi lud wszystko kupi”...
Tendencyjni na ogół są politycy, często dziennikarze (nie tylko ci z tabloidów), od czasu do czasu niestety – niektórzy – naukowcy… Od 40-tu lat uczę się tego niezwykłego środowiska… Uczony, pracownik uniwersytetu czy akademii - profesor, doktor habilitowany, doktor-to brzmi dumnie… Z definicji to poszukiwacz Prawdy, mądrości, dobra, piękna…Człowiek racjonalny, bezstronny, obiektywny, analizujący i koszty i korzyści…nie poddający się emocjom… zdolny do samokrytyki… suwerenny intelektualnie… last but not least –pasjonat (vide- prof. Michał Heller „Jak być uczonym”) Być uczonym – jakie to proste – trzeba tylko umieć czytać, pisać, słuchać, mówić, myśleć…
Przy okazji wielomiesięcznej pracy nad aktualizacją Strategii Rozwoju Szczecina 2025 odkryłem dwie oczywiste oczywistości: i w naszym Szczecinie i w najbliższym mi środowisku naukowym mamy dwie słabości – barierę komunikacji i barierę zaufania. Nie umiemy się ze sobą porozumiewać, nie mamy do siebie zaufania… Sam mam pełne zaufanie do około jednej czwartej Osób z mojego otoczenia, do około połowy mam zaufanie ograniczone, do pozostałych –zerowe. Zaufanie jest więc dobrem rzadkim…
PS . Wiosna (10 kwietnia…,maj…) nie szczędziła Polsce i Polakom katastrof i kataklizmów. Może lato 2010 będzie łaskawsze?
Stanisław Flejterski
Świat Biznesu nr 7-8 2010



Dodaj komentarz