Rozważania na czasie: Polska (trochę) lepsza…

Wiosna 2011… Etykietki, inwektywy, insynuacje, pomówienia, cynizm, hipokryzja, filozofia Kalego, nienawiść, polskie piekło, brak zaufania, kłamstwa, półprawdy, zawłaszczanie, wykluczanie, tematy zastępcze…, czasem zadymy… Wierzę, mimo wszystko wierzę, w „merytokrację”, w rządy rozumu. Polska musi? powinna?, może? być trochę lepsza…
Potrzebna jest równowaga, może chwiejna, ale równowaga… W codziennej diecie, w sektorze bankowo- finansowym, w gospodarce w ogóle, w polityce, w Sejmie, w Senacie… Również równowaga między centroprawicą a centrolewicą…
Krakowski filozof prof. Tadeusz Gadacz. (Iść po ziemi i po niebie, ”Polityka”. nr 17/2011) twierdzi: -Całe życie trzeba się uczyć życia. Nie wybieramy sobie czasu, miejsca, okoliczności życia. Na każdym naszym życiowym wyborze kładą się cieniem drogi niewybrane; Życie jest sensowne, gdy mamy jakieś cele; Z latami coraz mocniej sądzę, że żyje się nie po coś, lecz dla kogoś; Trzeba uważać, żeby całe życie nie sprowadziło się do urządzania życia; Lepiej nam służy dążenie niż spełnienie; Człowiek żyje, by być dobrym.
Dobra gospodarka!!! Gospodarka, głupcze! Wartości, instytucje, polityka… Wzrost gospodarczy, rozwój społeczno –gospodarczy… Generatory, bieguny, motory, lokomotywy, wehikuły, koła zamachowe, przemysły kreatywne… Przed kilkoma tygodniami wrażenie na mnie zrobiła informacja, że polscy naukowcy patentują na całym świecie metodę przemysłowej produkcji grafenu. Ten cudowny materiał już wkrótce może zastąpić krzem i zrewolucjonizować elektronikę. A Polskę wprowadzić do pierwszej ligi potęg w tej dziedzinie… A przecież jest jeszcze gaz łupkowy…
Pod koniec marca znany ekonomista prof. Jerzy Hausner (też z Krakowa…) udzielił interesującego wywiadu pod tytułem„ Jeszcze Polska nie zginęła.” Po niderlandzku -Nog is Polen niet verloren - wywiadu pod takim tytułem udzieliłem w Amsterdamie wiosną 1987 roku (prawie ćwierć wieku temu !).Nadal tak uważam… A może jeszcze bardziej niż wtedy… Przecież od ponad dwóch dekad mamy wolną Ojczyznę.
PS. Najbliższe lata będą dla naszego kraju, w tym i dla naszego regionu, pełne wyzwań… starych i nowych, niektórych jeszcze nie znamy. Czasem niespodziewanie pojawia się "czarny łabędź” (Black Swan)… Mimo to, a może tym bardziej, trzeba gonić najlepszych… Mimo wszystko jestem (umiarkowanym !!!) optymistą… przecież wokół nas jest tylu mądrych, uczciwych ludzi… Romantycznych pozytywistów, pozytywistycznych romantyków…
Stanisław Flejterski
Świat Biznesu nr 5-6 2011



Dodaj komentarz