Postanowiłem sobie znaleźć przerwę w moich, jakże trafnych analizach politycznych i zaczekać aż się wszystko przewali. Ostatnio Marta Gessler jeździ po Polsce i uczy sztuki kulinarnej. Ja chcę dać Czytelnikom konkretny przepis na golonkę po szczecińsku, która wyprze szczeciński paprykarz – wreszcie!
Składniki:
1.Golonki w liczbie odpowiadającej liczbie gości o rozmiarach XXL do L.
2.Wino białe – mocno wytrawne, najlepiej alzackie lub z Doliny Loary (średnia półka) – minimum 2 butelki, z czego 1 do wypicia w czasie uczty.
3.Grzybki suszone.